
Wiele osób przesiadło się na Linuksa, ponieważ Microsoft ciągle dodawał rzeczy, o które nie prosili. Przyciski Copilota, których nie dało się usunąć. Funkcję o nazwie Recall, która robi zrzuty ekranu wszystkiego, co robisz. Dedykowany klawisz AI na klawiaturze, umieszczony dokładnie tam, gdzie kiedyś znajdował się prawy Ctrl lub klawisz Windows.
Ubuntu to najpopularniejsza dystrybucja Linuksa na świecie — darmowa, otwarta, bez reklam, bez teatru inwigilacji udającego funkcje produktywności. Dla wielu osób uciekających z Windowsa 11, było to oczywiste miejsce lądowania.
Następnie w zeszłą niedzielę Jon Seager, Wiceprezes ds. Inżynierii w Canonical, opublikował na forum społeczności Ubuntu szczegółową mapę drogową przedstawiającą plany integracji funkcji AI z systemem operacyjnym w 2026 roku. Reakcja była natychmiastowa.
Ubuntu zaczęło teraz wprowadzać AI i LLM do systemu operacyjnego. Chyba każda dystrybucja *bez* LLM czy AI jest dla mnie lepszą opcją. A dla Ciebie? https://t.co/otSqwMjNm5
— nixCraft 🐧 (@nixcraft) April 27, 2026
Do wszystkich, którzy używają Ubuntu, czas przesiąść się na Fedorę lub Archa..
Ubuntu zamierza wprowadzić AI
— KD (@krisd23_) April 30, 2026
Co do kurwy nędzy, macie na myśli, że funkcje AI pojawią się w Ubuntu
— Dino 🇪🇺 (@veteran_dino) April 30, 2026
To, że Canonical próbuje zmienić swój system Linux, Ubuntu, w nowoczesny system operacyjny AI, wystarcza mi, żeby powiedzieć: nie moja dystrybucja, nie moje małpy.
— Marion Delgado🇵🇸 (@mariondelgado) April 29, 2026
Użytkownicy zalali wątek, domagając się zabezpieczeń od modelu opt-in po „wyłącznik awaryjny” AI. Niektórzy ogłosili, że już oceniają alternatywne dystrybucje. „Polecałem Ubuntu/Mint kolegom przez ostatnie 15 lat” – powiedział jeden z użytkowników. „Po tym poście, już nie.”
„Uważam, że to błędna interpretacja ogólnego konsensusu w czasie, gdy przeciętny użytkownik chce porzucić system Windows firmy Microsoft, ponieważ ten próbuje wprowadzić więcej AI do pulpitu systemu operacyjnego” – argumentował inny. „W czasie, gdy ludzie polecają Linuksa jako realną alternatywę dla tych, którzy szukają miejsca wolnego od AI, Ubuntu normalnie byłoby unikalnie kwalifikowane, aby sprostać tej potrzebie.”
„Pod tym względem to ogłoszenie jest rozczarowujące.”
Seager podzielił plan na dwie kategorie. Pierwszą nazwał „niejawnym” AI — modelami działającymi w tle, aby ulepszyć istniejące funkcje. Lepsze rozpoznawanie mowy. Udoskonalone czytniki ekranu. Redukcja szumów. Nie są to nowe funkcje; po prostu istniejące stają się inteligentniejsze.
„Niejawne AI ma na celu ulepszenie istniejących funkcji systemu operacyjnego za pomocą AI, bez wprowadzania nowych modeli mentalnych dla użytkowników. Jednym z ekscytujących przykładów jest wprowadzenie najwyższej klasy funkcji zamiany mowy na tekst i tekstu na mowę do Ubuntu” – napisał.
„Nie postrzegam tego jako 'funkcje AI', postrzegam je jako krytyczne funkcje dostępności, które można znacząco ulepszyć poprzez przyjęcie LLM z minimalnymi (jeśli w ogóle) wadami” – argumentował Seager.
Ale druga kategoria to „jawne” AI: nowe przepływy pracy, które są oczywiście napędzane przez AI: przepływy pracy oparte na agentach, zautomatyzowane rozwiązywanie problemów, tworzenie dokumentów, agenci, którzy mogą konfigurować oprogramowanie w Twoim imieniu. Rzeczy, które użytkownik wybiera do uruchomienia.
„Funkcje niejawnego AI poprawią to, co Ubuntu już robi; jawne AI zostanie wprowadzone jako nowe funkcje” – wyjaśnił.
Wszystko to, jak twierdzi Seager, będzie działać za pośrednictwem czegoś, co Canonical buduje i nazywa „inference snaps” — samodzielnych modeli AI, które instalują się jak każda inna aplikacja, działają na własnym sprzęcie i operują w ramach istniejącej piaskownicy bezpieczeństwa Ubuntu.
Idea jest prostsza niż samodzielne żonglowanie Ollamą i Hugging Face: jedno polecenie, zoptymalizowane pod Twój chip, nic nie opuszcza Twojej maszyny, więc osoby dbające o prywatność mogą mieć spokój ducha.
W poście nie było jasno powiedziane, czy funkcje będą opt-in czy opt-out. Nie wykluczało to wnioskowania w chmurze. Bez tych konkretnych informacji, czytelnicy zakładali najgorsze – co było rozsądne, biorąc pod uwagę, co każda inna firma technologiczna zrobiła z AI w ciągu ostatnich dwóch lat.
Istnieje również problem z zaufaniem, który poprzedzał to ogłoszenie. Canonical podejmował już wcześniej niepopularne decyzje, więc dobra wola nie jest nieskończona. Niejasny post korporacyjny na temat AI nie pomaga jej odbudować.
Część sprzeciwu pochodziła od osób, które specjalnie polecały Ubuntu uciekinierom z Windowsa. Linux zyskuje użytkowników częściowo dlatego, że nie robi tego, co Microsoft. Termin jest niezręczny.
Najczęstszym problemem wydaje się być sposób zarządzania danymi, gdy te funkcje AI wymagają obliczeń w chmurze. Agenty lokalne są w porządku, ale udostępnianie danych zewnętrznemu dostawcy AI budzi pewne obawy w kwestii prywatności, etyki, bezpieczeństwa i związanych z tym problemów prawnych.
Dwa dni później Seager wrócił z odpowiedziami. Funkcje AI zadebiutują jako opcjonalne wersje podglądowe w Ubuntu 26.10, którego premiera planowana jest na październik. Przyszłe wersje będą zawierać krok w kreatorze instalacji. Ubuntu 26.04 LTS — wersja, którą obecnie używa większość ludzi — nie będzie zawierać żadnej z tych funkcji.
W kwestii prywatności: „Domyślne konfiguracje tych narzędzi zawsze będą wykorzystywać lokalne wnioskowanie na podstawie lokalnych modeli. Aby skorzystać z wnioskowania opartego na chmurze, należy to jawnie skonfigurować i podać token API lub inne poświadczenia.”
W kwestii wyłącznika awaryjnego: nie będzie jednego globalnego przełącznika, ale wszystkie funkcje AI będą dostarczane jako Snaps – usuwalne jak każdy inny pakiet.
To załagodziło większość natychmiastowego gniewu. Niektórzy użytkownicy stwierdzili, że są zadowoleni. Inni zauważyli, że „opt-in” i „łatwe do usunięcia” były wyraźnie nieobecne w oryginalnym poście, a wyjaśnienia pojawiły się tylko z powodu sprzeciwu.
Canonical nie jest tu sam. Red Hat również wprowadza AI do Fedory i GNOME. Ekosystem Linuksa zmienia się, niezależnie od tego, czy poszczególne dystrybucje tego chcą, czy nie.
Istnieje również rozsądny argument, że lokalne modele AI o otwartych wagach, działające w piaskownicy bezpieczeństwa, zasadniczo różnią się od Microsoft Copilot dzwoniącego do domu do Azure. Canonical twierdzi, że będzie preferować modele o otwartych wagach z warunkami licencjonowania zgodnymi z wartościami open-source – a nie zamknięte, zależne od chmury systemy, które sprawiły, że użytkownicy Windowsa byli tak nieufni.
Pierwszy prawdziwy test nadejdzie w październiku. Ubuntu 26.10 ma zawierać wstępne podglądy AI, dając użytkownikom – i krytykom – coś konkretnego do oceny. Do tego czasu Canonical musi popracować nad deficytem zaufania.