Deweloperzy kryptowalut, wolność słowa i rosnący strach przed odpowiedzialnością karną

Deweloperzy kryptowalut, wolność słowa i rosnący strach przed odpowiedzialnością karną

Rosnąca presja prawna stawia deweloperów kryptowalut w niebezpieczeństwie, ponieważ sądy rozważają, czy kod jest chronioną wolnością słowa. Coin Center ostrzega, że rozszerzająca się odpowiedzialność może zahamować innowacje i przekształcić prawa cyfrowe.


Na styku technologii, prawa i regulacji finansowych narasta coraz większe napięcie. Deweloperzy oprogramowania kryptowalutowego są coraz bardziej przestraszeni sytuacją, w której samo pisanie i publikowanie kodu może być podstawą odpowiedzialności karnej, w świetle wielu znaczących postępowań prokuratorskich z 2024 roku.


Prymie w tym względzie wiedzie Coin Center, wybitna grupa rzeczników kryptowalut, która kwestionuje to, co określa jako niebezpieczne rozszerzenie odpowiedzialności deweloperów. Jej najnowszy raport utrzymuje, że kod oprogramowania to nie tylko funkcjonalna infrastruktura, ale forma chronionej mowy.

Kod jako mowa: Główny argument

Stanowisko Coin Center (dyrektor wykonawczy Peter Van Valkenburgh i dyrektor ds. badań Lizandro Pieper) opiera się na prostej analogii, która przedstawia dość mocny argument. Pisanie kodu jest podobne do pisania książki lub publikowania przepisu.


Ich zdaniem, deweloperzy, którzy tworzą i wydają oprogramowanie kryptowalutowe, są:


Kodującymi w celu komunikowania idei

Publikującymi narzędzia, a nie kontrolującymi wyników (co zobaczymy)


Pełniącymi rolę innowatorów, a nie pośredników finansowych


Ważne jest, aby dokonać tego rozróżnienia. Jeśli kod jest mową, to jest chroniony przez konstytucję, a rząd nie może go ograniczać ani kontrolować.

Tarcza Pierwszej Poprawki

Pierwsza Poprawka chroni wolność słowa i ekspresji, a sądy w przeszłości interpretowały to tak, aby obejmowało komputery, komunikację komputerową, a w niektórych okolicznościach, kod cyfrowy.


Coin Center argumentuje, że:

Publikowanie kodu open-source jest aktem ekspresji

Wymagania licencyjne przed publikacją kodu są właściwie określane jako „cenzura prewencyjna”.

Deweloper oprogramowania nie powinien ponosić odpowiedzialności za sposób, w jaki strona trzecia używa jego produktów.


Cenzura prewencyjna to bardzo znacząca idea. Jest to podejmowanie przez państwo kroków w celu zapobieżenia takiej mowie przed jej wystąpieniem. Prawo konstytucyjne USA w większości było bardzo sceptyczne wobec tego podejścia.


Raport stwierdza, że egzekwowanie wymagań przedrejestracyjnych lub licencyjnych wobec deweloperów „stanowi odejście od historycznej logiki kierującej regulacją finansów komercyjnych i skok w prawnie ryzykowne obszary.”

Wpływ głośnych wyroków

Ta debata stała się jeszcze bardziej pilna w ostatnich sprawach prawnych, gdzie deweloperzy lub twórcy platformy zostali oskarżeni o przestępstwa z powodu sposobu użycia oprogramowania.


Część historii jest unikalna dla każdego przypadku; ważne przesłanie dla społeczności deweloperów jest takie, że rozróżnienie między dostarczaniem aplikacji a ułatwianiem nielegalnej operacji zanika.


Doprowadziło to do rosnących obaw, że:

Deweloperzy mogą być również pociągnięci do odpowiedzialności prawnej, jeśli ich kod zostanie użyty w celach, do których nie był przeznaczony.

Jasny punkt dla bardziej innowacyjnej prywatności/zdecentralizowanych finansów.


Liczba wkładów open-source spadnie z powodu ryzyka prawnego.

Efekt mrożący jest już dyskutowany w społecznościach deweloperów, zwłaszcza wśród tych, którzy pracują nad zdecentralizowanymi aplikacjami i narzędziami, które chronią prywatność.

Deweloperzy a pośrednicy finansowi

Jeden z centralnych filarów argumentacji Coin Center: oddzielenie deweloperów od instytucji finansowych.

Regulatorzy finansowi zazwyczaj nadzorują:


Banki

Brokerów

Depozytariuszy


Przetwarzających płatności:

Podmioty te bezpośrednio zarządzają środkami użytkowników lub być może znajdują się po drugiej stronie transakcji finansowej. W przeciwieństwie do tego, deweloperzy kryptowalut zazwyczaj:


Piszą i publikują kod, zwłaszcza kod open source.


Nie kontrolują aktywów użytkowników.


Nie wykonując transakcji dla użytkowników.


Coin Center podkreśla, że „traktowanie deweloperów tak, jakby byli depozytariuszami lub powiernikami, zasadniczo błędnie rozumie naturę decentralizacji”.


„Mówcy i twórcy, a nie agenci, depozytariusze czy powiernicy” – mówi raport, apelując o nierozszerzanie odpowiedzialności poza to, co zostało opublikowane.

Prawne szare strefy i niepewność regulacyjna

Dlatego stanowisko prawne wciąż nie jest do końca jasne. Chociaż sądy nie ustaliły jeszcze wszystkich swoich orzeczeń dotyczących przepisów prawnych odpowiednich dla zdecentralizowanych technologii.


Kluczowe nierozwiązane pytania to:

Kto, kiedy i gdzie kod zaczyna być postępowaniem?


Zakładając, że istnieje deweloper, którego można obwiniać, czy można go obwinić, jeśli pozwala na użycie swojego oprogramowania do działalności przestępczej?

Czy intencja miałaby znaczenie, gdyby program został zaprojektowany jako neutralne narzędzie, ale aplikacja jest używana do nielegalnych działań?

Wszystkie te niejasności utrudniają deweloperom tworzenie bardziej innowacyjnych funkcji bez narażania się na naruszenia prawa.

Szersze implikacje dla innowacji

Wynik tej debaty będzie miał długotrwałe konsekwencje dla przyszłości kryptowalut i rozwoju oprogramowania w ogóle.

Jeśli sądy i regulatorzy przyjmą punkt widzenia Coin Center:

Deweloperzy będą cieszyć się solidniejszą ochroną prawną

Innowacje open-source mogą przyspieszyć

USA mogą pozostać centrum innowacji blockchain


Jednak, jeśli odpowiedzialność się rozszerzy:

Offshoryzacja. Deweloperzy mogą przenieść się do bardziej korzystnych lokalizacji.

Innowacje w zakresie prywatności i decentralizacji. Może to również zmniejszyć przyspieszenie.


Możliwe są znaczne wzrosty kosztów z punktu widzenia kosztów zgodności podatkowej w danej jurysdykcji.

Ten paradoks podkreśla szerszą obawę, że choć innowacje muszą być promowane, nie powinniśmy być nieodpowiedzialni.

Przełomowy moment dla praw cyfrowych

W istocie jednak to nie jest historia o kryptowalutach. Chodzi o to, jak społeczeństwo postrzega oprogramowanie, innowacje i wolność słowa w nowoczesnym świecie.

Czy kod jest tylko narzędziem, czy też jest językiem ekspresji, który musi mieć zagwarantowaną ochronę konstytucyjną?


Grupy takie jak Coin Center twierdzą, że decyzja ta zadecyduje nie tylko o przyszłości kryptowalut, ale także o przyszłości rozwoju technologicznego i ogólnych swobód obywatelskich.

Wnioski

Kwestia, czy deweloperzy kryptowalut mogą być pociągnięci do odpowiedzialności karnej za swój kod, zbliża się do punktu kulminacyjnego. W miarę tworzenia orzecznictwa i dostosowywania się prawa do nowych innowacji, pozostaje do zobaczenia, gdzie zostanie umiejscowiona odpowiedzialność w przestrzeni kryptowalut.


Argument Coin Center, że umieszczenie czegoś w kodzie jest jak umieszczenie tego w chronionym dziele mowy pisanej, zapewnia proste podejście, ale to, czy sądy przyjmą to podejście, jest dalekie od pewności.


Jednak jasne jest, że niezależnie od wyniku, określi on granice innowacji, odpowiedzialności i wolności w erze cyfrowej.


Wszystkie wyrażone poglądy są osobistymi opiniami autora i nie stanowią porady inwestycyjnej.

Najnowsze artykuły

Indeks strachu i chciwości

Handluj
16
Ekstremalny strach
Jakie jest Twoim zdaniem obecne nastawienie rynku?
+78.57%+21.42%
SpotFutures
Brak danych